Choć Sonia tak pomyślała, nie wypowiedziała tego na głos. Zamiast tego wycisnęła odrobinę mydła do rąk i odpowiedziała chłodnym głosem: — Niezupełnie. Jesteśmy w centrum Seafield, a to nie jest największe miasto na świecie. To normalne, że od czasu do czasu na siebie wpadamy.
Rina nie spodziewała się, że Sonia odpowie tak chłodno, i jej twarz zastygła. — T-to prawda.
Sonia uniosła brwi i przestała






