Louis był jednak nieugięty. — Nie widzę w tym nic złego. Gdyby nie Zachary, bylibyśmy razem szczęśliwi.
Charlotte oniemiała z irytacji. Wiedziała, że bez względu na to, co powie, Louis nigdy jej nie wysłucha.
Spędziła trzy dni, dwojąc się i trojąc, by przemówić mu do rozsądku, ale bezskutecznie. Był po prostu zbyt uparty.
— Charlotte, musisz mi uwierzyć. Jestem jedynym, którego uczucia do ciebie n






