– Po drugie...
Zanim Charlotte zdołała dokończyć, Zachary nerwowo chwycił ją za rękę. Zbyszając w sobie resztki sił, zapytał: – Dlaczego... nic nie powiedziałaś... wtedy?
– Byłam równie zdezorientowana i założyłam, że to się stało. – Z zawstydzeniem na twarzy wyjaśniła: – W głębi duszy czułam, że między nami do niczego nie doszło. Jednak wszystkie dowody zdawały się wskazywać na coś przeciwnego. D






