Zachary patrzył na nią ze ściągniętymi brwiami, a w jego głowie kłębiły się pytania.
Dlaczego zachowuje się tak, jakby nic się nie stało? Zupełnie jakby czas zatrzymał się w szpitalu, kiedy oboje byliśmy jeszcze w dobrych stosunkach. Przecież ewidentnie pojechała do Louisa, a nawet...
– Dobrze. Czas spać. – Charlotte zdjęła żakiet i wślizgnęła się pod kołdrę obok Zachary'ego. Z wycieńczenia aż zie






