Nawet Charlotte była zaskoczona. Wiedziała, że Zachary planuje ślub, ale data nie została jeszcze ustalona. Nie spodziewała się więc, że ogłosi to na posiedzeniu zarządu.
Bierzemy ślub w przyszły poniedziałek, siedemnastego!
Dla niej brzmiało to jak sen, który był zbyt piękny, by mógł być prawdziwy.
Po zakończeniu spotkania Zachary odprowadził Charlotte na dół. W windzie przytulił ją i szepnął: —






