Jednak wydarzenia, które miały miejsce tamtego dnia, były po prostu zbyt dziwne. Charlotte przez cały czas czuła się dziwnie niespokojna, jakby miało się wydarzyć coś wielkiego.
„O czym myślisz?”
Zachary ujął jej policzki i przybliżył się, by znów ją pocałować.
„O niczym”. Charlotte po raz kolejny go uniknęła. „Powinieneś odpocząć przez chwilę. Zaraz będziemy w domu”.
Z jakiegoś powodu jej ciało i






