„Pani Lindberg...”
Lupine czekała długo, zanim nadarzyła się okazja do rozmowy. Wcześniej Charlotte była zbyt pochłonięta organizowaniem ratunku dla dzieci.
Gdy sytuacja nieco się uspokoiła, Lupine nie mogła już powstrzymać łez.
Jade i Emma również dusiły w sobie płacz przez całą noc. Kiedy jednak Jade wybuchnęła szlochem, pozostałe poszły w jej ślady.
Zamiast je wyjaśniać sytuację czy pocieszać,






