„Nie zrozumiałam z tego ani słowa” – powiedziała niecierpliwie Francesca. „Mój wąż ugryzł go w samym środku pobierania krwi. Ponieważ trucizna nie dostała się do krwiobiegu od razu, zakładam, że nie wykazało jej w raporcie toksykologicznym”.
„To nieważne”. Zachary machnął niecierpliwie ręką. „Czy nie mówiłaś, że objawy pojawią się dziś wieczorem? Czy on umrze?”
„Nie, nie umrze. Jako przedstawiciel






