– Szalona s*ka!
Chris ledwo przestąpił próg rezydencji Goldów, gdy otrzymał tę wiadomość. Był nią tak zirytowany, że natychmiast ją skasował.
– Witamy, panie Nacht!
<i>Zapewne sam zaczyna wierzyć w to kłamstwo, które tak często powtarza, skoro nazywa mnie panem Nachtem we własnym domu!</i>
– Przepraszam, że kazałem na siebie czekać, panie Gold. – Chris podszedł do niego sprężystym krokiem, przyobl






