– Interpretuj to, jak chcesz – odparła beztrosko Francesca. – Ważne, żeby to zostało zrobione. Nie chcę, by moje kochanie było smutne.
– Francesco...
– Dasz radę załatwić to w trzy dni? – Francesca nawet nie słuchała Danrique'a, odwracając się, by przestudiować wiszący obok zdarty kalendarz. – W sam raz. Jeszcze trzy dni, aż Alpha zostanie całkowicie wyleczony. Wtedy będzie mógł zobaczyć Robbiego.






