„Wyruszę, gdy tylko się przebiorę”. Zanim Emma zdążyła odpowiedzieć, Charlotte obudziła się ze snu. Była już na nogach.
„Jedźcie przodem. My ruszymy zaraz za wami” – poleciła Charlotte.
„Dobrze”. Andy natychmiast odwrócił się na pięcie, by wykonać polecenie.
„Panno Lindberg, może powinna pani jeszcze trochę pospać?” Emma nie mogła patrzeć na Charlotte w takim stanie. „Jest pani...”
„Nic mi nie będ






