Po niezliczonych seriach brzuszków całe plecy Zachary'ego były zaczerwienione i spocone. Mimo to nie zamierzał przestać.
„Przecież już ci się udało. Po co wciąż trenujesz?” Francesca ziewnęła i potarła zmęczone oczy.
„Wojna korporacyjna to bitwa na wytrzymałość. Poddanie się po krótkiej chwili oznaczałoby przyznanie się do porażki. Nawet jeśli będę przykuty do wózka, muszę zachować elegancką posta






