Gwałtownym skrętem Kaelen zajechał drogę bordowemu samochodowi.
Mniejszy pojazd zatrzymał się z piskem opon. Kaelen otworzył drzwi i wysiadł ze swojego SUV-a. Przeskanował otoczenie zza ciemnych okularów, aż w końcu zatrzymał wzrok na aucie. Jeden po drugim, mężczyźni zaczęli z niego wychodzić.
Kaelen pozostał spokojny niczym tafla oceanu. Nie zareagował nawet wtedy, gdy wywlekli Elise jak zwierzę






