Zaczerwieniona twarz Qin Lianyi pobladła. Jej wargi drżały, a jedyne, co potrafiła z siebie wydusić, to: \"Przepraszam\".
W końcu to ona wypowiedziała te słowa i to ona nie dotrzymała obietnicy.
\"Zadrwiłaś ze mnie\" - powiedział.
W samochodzie znów zapadła cisza. Nie wiedziała, ile minęło czasu, zanim auto wreszcie się zatrzymało. Qin Lianyi wysiadła za Bai Tingxinem, po czym zorientowała się, że






