Jednak w następnej chwili jej ramię zostało pochwycone. Potem, po jednym gwałtownym szarpnięciu, wpadła w szerokie objęcia.
Odruchowo chciała wyrwać się z jego ramion, ale jego dłonie splotły się wokół niej i przyciągnęły ją bliżej.
– Jakie zdawkowe dobranoc, Siostrzyczko! – wymruczał, a jego usta znajdowały się tuż przy jej uchu.
Jej ciało lekko zadrżało, czuła jego oddech na swoich uszach. Całe






