We wczesnych godzinach porannych, gdy Ling Yiran smacznie spała w swoim łóżku, drzwi między oboma pokojami powoli się uchyliły. Do środka weszła wysoka sylwetka.
Te zazwyczaj chłodne, uwodzicielskie oczy patrzyły na kobietę w łóżku. W tej chwili jego spojrzenie było pełne przywiązania.
– Dobranoc, Siostrzyczko. – Niski i elegancki głos spłynął z jego ust. Był podszyty przywiązaniem, a jednocześnie






