Ling Yiran wzięła pojemnik z jedzeniem i z opuszczoną głową szybko zaczęła jeść. Jedyne, czego teraz pragnęła, to czym prędzej skończyć i wyjść.
– Jesz tak szybko, bo spieszno ci do wyjścia? – Głos Yi Jinliego zabrzmiał miękko w przestrzeni gabinetu.
– Ekhm... – Ling Yiran zakrztusiła się, o mało nie wypluwając posiłku. Mogła jedynie zasłonić usta dłońmi i z trudem kasłać. Wkrótce jej twarz gwałto






