Punkt widzenia Hanka
„Uhm, nigdy nic z tym nie robisz…” Zaledwie po kilku sekundach zacząłem mówić, dysząc lekko, jakbym właśnie przebiegł wyścig. Ryder i ja całowaliśmy się tak dużo, odkąd zaczęliśmy się widywać, ale to było wszystko.
Po prostu nie robił kolejnego kroku, nie robił mi niczego, co angażowałoby coś więcej niż moją twarz, a w tym momencie zaczynałem być naprawdę nakręcony i niemal zd






