DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ
ŚLUB.
Perspektywa Hanka
Stwierdzenie, że dzisiejszy dzień będzie najszczęśliwszym dniem mojego życia, byłoby niedomówieniem. Rozpierała mnie ekscytacja, policzki zaczynały mnie boleć od ciągłego uśmiechania się, a wciąż byłem na etapie ubierania się – ten cholerny ślub jeszcze się nawet nie zaczął.
Ten dzień w końcu nadszedł. Brałem ślub z miłością mojego życia i byłem tak pod






