Perspektywa Hanka
Po rozmowie z ojcem i po jego wyjściu zostałem sam z natłokiem mętnych myśli. Choć część wyjaśnień taty miała sens, inne tylko pogłębiły moją konsternację. Po pierwsze, to nie była moja wina, że w ogóle się urodziłem, co nie dawało mu żadnego prawa do traktowania mnie w taki sposób przez te wszystkie lata tylko dlatego, że nie kochał mojej matki, a kochał matkę Prestona. Dręczyło






