Obcasy Everly stukały o chodnik, gdy szła w stronę samochodu, a jej ciało wciąż drżało z wściekłości. Konfrontacja z Conradem wycieńczyła ją emocjonalnie, a jednak w jakiś sposób dodała jej sił. W końcu mu się postawiła, obnażyła jego hipokryzję i jasno przedstawiła swoje zamiary. Gdy sięgnęła do klamki samochodu, dreszcz przebiegł jej po plecach. Coś było nie tak.
Rozejrzała się po słabo oświetlo






