Everly odwróciła się i napotkała zadowolone spojrzenie Nory, siostry Desmonda. Spięła się, gdy słowa szwagierki wypełniły powietrze pogardą. Tłum, w pełni zaangażowany w rozgrywający się dramat, poruszył się niespokojnie, spragniony kolejnych widowisk.
„Nie masz nic lepszego do roboty, Noro?” – głos Desmonda był lodowaty, gdy utkwil wzrok w siostrze. Ewidentnie tracił cierpliwość do tej sytuacji.






