Nie spodziewał się, że zastanie go przy biurku nad dokumentami, ale z drugiej strony, gdy było się prezydentem, stawiało się wszystkich innych ponad siebie.
Takie myśli krążyły w głowie Declana, gdy wchodził do prywatnych apartamentów należących do prezydenta i jego żony. Na szczęście dla Declana, wiedźmy nie było nigdzie w pobliżu.
Sama była ostatnio dość zajęta.
Podejdzie do biurka, przy którym






