Ale Edgard nie był gotowy, by go puścić. Zatopił zęby w twardym ciele akurat na tyle mocno, by utrzymać kutasa Trevora w miejscu, wbijając palce w górną część jego ud.
Trevor warknął. Chłonął doznania; płynny żar otaczający jego członka przybrał na sile, gdy usta Edgarda wypełniły się śliną.
W końcu Edgard przełknął. Ten ruch zacisnął mięśnie wokół żołędzi głęboko w gardle Edgarda i posłał falę ud






