Zaskoczyło go, gdy Trevor przyznał: – Ja też nie spałem. Słyszałem cię.
– Naprawdę?
– Tak. I teraz myślę, że gdybym wstał wtedy co ty, może udałoby się uratować tę cholerną klacz.
Edgard zmarszczył brwi. – Ale przecież powiedziałeś Chassie…
– Powiedziałem Chassie to, co musiała usłyszeć, żeby nie czuła się winna – odparł z irytacją Trevor. – Jeśli ktoś ma tu brać na siebie ciężar winy, to będę to






