Helikoptery zawisły nad areną, podczas gdy ziejące czernią luki kokpitów wypuściły długie, ciemne liny, po których żołnierze w bieli zaczęli schodzić na teren Próby. Największa maszyna przechyliła się w dół, a Vander z przerażeniem patrzył, jak z jej kadłuba wysuwają się wieżyczki strzelnicze.
Jego krzyk ostrzegawczy został natychmiast zagłuszony przez serię z karabinów maszynowych, która omiotła






