Oczy Ellie rozbłysły, gdy podeszła i wzięła Malcolma pod ramię. „Kochanie, w końcu jesteś. Pani Moore też tu jest. Może pozwolimy pani Moore rzucić okiem na naszą prywatną salę?”
Malcolm zmarszczył lekko brwi, gdy Ellie pociągnęła go w stronę wejścia do sali. Kiedy zobaczył wystrój wnętrza, na jego twarzy odmalowało się zaskoczenie.
Zarezerwował w hotelu jedynie kolację przy świecach. Nie spodziew






