Elara
– Matko? – Kaelen robi krok do przodu. – Co ty tutaj robisz?
Winona stoi na korytarzu, otoczona przez dwóch policjantów. Jej twarz jest blada, makijaż rozmazany od czegoś, co wygląda na łzy. W niczym nie przypomina opanowanej, zimnej kobiety, którą zdążyłam poznać. Wręcz przeciwnie.
– Chciałam go powstrzymać – dławi się słowami. – Spóźniłam się.
Szczęka Kaelena zaciska się. – Masz na myśli L






