Harper
Następnego ranka obudził mnie dźwięk alarmu wyjącego obok łóżka. Ta sama okropna piosenka. Setki razy miałam zamiar ją zmienić, ale nigdy tego nie zrobiłam. Teraz wydawała się po prostu ścieżką dźwiękową mojego wyczerpania.
Jęknęłam i przeciągnęłam ramieniem po twarzy, mrugając przeciwko słabemu światłu zakradającemu się przez zasłony. Pokój był cichy – zbyt cichy. Przez chwilę po prostu ta






