Harper
„Więc… o czym chciałeś pogadać?”
zapytałam, gdy tylko znaleźliśmy stolik ukryty w najdalszym kącie stołówki. Gwar panujący w pomieszczeniu wydawał się stąd odległy, ale spojrzenia zdecydowanie nie. Co kilka sekund omiatały nas oczy – zaciekawione, oceniające, szepczące.
Oczywiście, że tak było. Gavin nigdy nie bawił się w subtelności. A po tym durnym zdjęciu, które krążyło po sieci? Pewnie






