Harper
Sloane, Maeve i Lily przybyły niedługo po tym, jak Piper do nich zadzwoniła. W momencie, gdy weszły do środka i zobaczyły wyraz mojej twarzy, o nic nie pytały – po prostu podeszły bliżej, otaczając mnie, tak jak zawsze, gdy grunt zaczynał mi uciekać spod nóg.
Pokazałam im pudełko.
Naszyjnik.
Zaschniętą krew.
Wiadomość głosową.
Początkowo milczały. Żadnych głupich teorii, żadnych prób złagod






