Harper
Tym razem ruszyłam na niego szybciej. Już nie tylko reagowałam, nie tylko wyprowadzałam ciosy, by coś udowodnić — naprawdę obserwowałam, myślałam, próbując przewidzieć jego ruchy, zanim je wykona, starając się być o krok przed nim, zamiast wiecznie go gonić.
Przez kilka sekund to działało.
A potem przestało.
Declan dostosował się niemal natychmiast. Jego ruchy stały się oszczędniejsze, szyb






