Perspektywa Zarka
Telefon od Elary sprawia, że zaczynam biec, zanim jeszcze zdążę się rozłączyć. Nie mam cierpliwości czekać na samochód; zamiast tego przemieniam się i pędzę do szpitala z pełną prędkością. Jestem tam w mgnieniu oka.
Wpadając przez drzwi, czuję, jakby personel już wiedział, dokąd zmierzam. Od razu kierują mnie do Elary i Fii. Gdy tylko widzę je przez okno, wbiegam do sali Fii.
– T






