Perspektywa Zareka
Słyszę niski warkot wydobywający się skądś blisko. Zajmuje mi dłuższą chwilę uświadomienie sobie, że ten dźwięk wydobywa się z mojego własnego gardła. To moja własna wściekłość na to, czego jestem świadkiem, sprawia, że oczy mnie pieką, a wzrok zachodzi czerwienią.
Moje dłonie zaciskają się w pięści. Jestem bliski przemiany, zazdrość targa mną tak silnie, że niemal mnie obezwład






