POV Zarka
– Oczywiście, że nie – odparła Morwenna, zaprzeczając wszystkiemu. – Jak gdyby ktoś o moim statusie miał kiedykolwiek zniżyć się do tak okrutnego i złośliwego diabelstwa. Jak w ogóle możesz mnie obrażać, łącząc mnie z czymś takim?
– Wspierałaś powrót Vexii do watahy – przypomniałem jej. – Naciskałaś na starszyznę tak mocno, że dali jej tymczasowe schronienie za moimi plecami.
– To, co on






