Punkt widzenia Elary
Im dłużej byliśmy na tym festynie, tym bardziej byłam pewna, że dzieci coś kombinują. Tak jak teraz. Nie mogłam niczego udowodnić, ale wyglądało to tak, jakby Fia upuściła swojego loda celowo.
Zarek natychmiast zaproponował swojego, co Fia przyjęła. Z uśmiechem powiedziała: — Ty i mama możecie się podzielić.
Zarek spojrzał na mnie, a ja na niego. Oboje spojrzeliśmy na loda w m






