Oczami Zarka
Jeszcze minutę temu byłem gotów rzucić się na kogoś z pięściami, ale teraz, widząc, jak szybko i zdecydowanie wataha SanguineLune stanęła w obronie Elary, pozwoliłem sobie ochłonąć – przynajmniej na tyle, by usiąść i zachować spokój.
Mój gniew na tych, którzy mówili przeciwko niej, jednak pozostał, wrząc tuż pod powierzchnią skóry i sprawiając, że miałem ochotę się przemienić i wyzwać






