Oczami Elary
Natychmiast uniosłam ramię, by się zasłonić, desperacko pragnąc chronić najważniejsze organy.
Jednak gdy nóż we mnie uderzył, ze zdziwieniem poczułam, że ostrze wsunęło się nieszkodliwie do rękojeści. Widziałam coś takiego wcześniej, w przedstawieniach teatralnych. Jej nóż był niczym innym jak nieszkodliwym rekwizytem.
Odsuwając go ode mnie, Vexia spojrzała na narzędzie z przerażeniem






