Julian kończy śniadanie i odbiera telefon od Caspiana. Nie podnosi słuchawki, bo nie ma dziś rano na nic ochoty. Julian był zmęczony po intensywnym seksie zeszłej nocy, a jego umysł nie mógł normalnie funkcjonować teraz, gdy zobaczył Nico w Zimnym Pokoju. "Smakowały ci ciastka, synu?" pyta gospodyni, przerywając jego myśli.
"Powiedzieć, że mi smakowały, to mało, Martho", Julian uśmiecha się do nie






