"Czy będzie pan potrzebował, bym panu towarzyszył, proszę pana?" pyta Elias Juliana, mimo że Gideon rano dał mu wolny wieczór. Julian już miał się zgodzić, bo u boku Eliasa czułby się bezpieczniej, ale Caspian mu przerywa: "Oboje jesteśmy dorośli. A Julian nie potrzebuje ochroniarza, kiedy ma mnie", posyła swojemu chłopakowi uśmiech i krzywi się na Eliasa.
Elias przełyka ślinę i powoli potakuje. "






