– W takim razie postaram się nosić ją częściej – szepcze Elias, rozkoszując się ciepłem ciała Juliana. Julian uśmiecha się, gdy Elias opiera głowę na jego nagiej klatce piersiowej i rozkłada ramiona na materacu. – Wiesz... Prawie postradałem zmysły, kiedy usłyszałem, że wyjechałeś – szepcze Elias, pieszcząc miękką pościel. – To było jak cios w twarz.
Julian zaciska usta i wsuwa palce we włosy Elia






