Elias i Julian wracają do Posiadłości, trzymając się za ręce, ciesząc się nocną ciszą i delikatną bryzą. Julian uśmiecha się jak idiota, wciąż nie mogąc uwierzyć, że Elias go pocałował. Musiał uszczypnąć się kilka razy, by upewnić się, że nie śni.
Kiedy docierają przed bramę, Julian zatrzymuje się, spodziewając się, że pożegna się z Eliasem, ale ochroniarz nie wygląda, jakby miał zamiar odejść. El






