„I jest dupkiem”, dodaje Julian. „Och, już idzie”, uśmiecha się, gdy Milo pojawia się w drzwiach frontowych ze swoją mamą. Zarówno Julian, jak i Elias wysiadają z samochodu, by na niego poczekać.
„Och! Julian!” – Milo podbiega i wskakuje na niego. „Ty też tu jesteś!” – ściska go, a Elias patrzy na nich z uśmiechem. Całuje syna w policzek i gładzi włosy Juliana. Isadora patrzy na nich zdezorientowa






