– Zasługujesz na to – Elias całuje go w skroń i prostuje się, by spojrzeć mu w twarz. Bierze głęboki oddech i splata dłonie za plecami, po czym zaczyna: – Dobrze, jest jeszcze jeden powód, dla którego cię tu zaprosiłem. – Julian zaciska wargi, zdenerwowany tym, co ma nastąpić.
– Jak już wiesz, jestem rozwodnikiem i samotnym ojcem. Mój syn ma prawie sześć lat i jeszcze długa droga, zanim dorośnie i






