Elias rozbraja swojego przeciwnika i zaciska dłonie na jego szyi. – Kto cię przysłał? – cedzi przez zęby. Gdy mężczyzna nie odpowiada, uderza go i powtarza pytanie. – Pytałem, kto cię, kurwa, przysłał?!
– Ja – Elias zamiera na dźwięk znajomego głosu. Nie puszczając ochroniarza, powoli odwraca głowę, a jego serce niemal staje, gdy widzi blondyna trzymającego jego chłopaka; sztylet grozi rozcięciem






