Killian wraca do salonu z butelką wina, makaronem i jedzeniem w puszkach, które jego rodzina przechowywała w piwnicy. Na szczęście jego ojciec nigdy nie zapomniał o domku i regularnie opłacał rachunki za wodę i prąd. Killian zastanawia się, czy zmarły prezydent przyjeżdżał tutaj, gdy potrzebował pobyć sam — albo ze swoją kochanką.
— To wszystko, co na razie mamy — Killian siada na skórzanej kanapi






