Powieki Gideona są ciężkie, a w głowie czuje ostry ból. Powoli mruga, przyzwyczajając wzrok do słońca, zanim w pełni otworzy oczy. Jest w izbie chorych w piwnicy. Zapach sterylnego sprzętu, alkoholu i maści drażni jego nos. Próbuje się poruszyć, ale jęczy, gdy uraz uda przypomina o swoim istnieniu.
Gideon odwraca głowę i serce mu podskakuje, gdy widzi Nico siedzącego obok łóżka, śpiącego spokojnie






