Elias wraca do szpitala po południu, po odwiezieniu Milo do szkoły. Przemierza korytarz z torbami pełnymi jedzenia na wynos dla Juliana, Evangeline i Jaspera. Czuwali przy prezesie od samego rana, więc na pewno umierają z głodu.
Evangeline rozmawia przez telefon przed salą ojca. Brzmi, jakby właśnie rezerwowała lot w jakieś odległe miejsce. Teraz, gdy wszyscy są już bezpieczni, wydaje się, że na






