— I niszczenie innych rodzin jest w porządku?! — krzyczy Killian, resztkami sił powstrzymując się, by nie rzucić się na Nico i go nie udusić. — Mój ojciec nie był najlepszym człowiekiem, ale mimo wszystko nie zasłużył na taką śmierć!
— Wiem — Nico zaciska usta. — I bardzo mi przykro z powodu pana straty. — Ociera łzy i patrzy na Killiana. — Ale wykonując tę robotę, wszyscy musieliśmy być egoistami






