— Wszystko w porządku? — Julian chichocze.
— Muszę nad sobą panować — Elias się śmieje. — Chętnie rzuciłbym cię teraz na łóżko, ale mam coś zaplanowanego na wieczór.
— Tak? — Julian uśmiecha się i całuje go w czubek nosa. — Co zaplanowałeś?
— To niespodzianka — Elias wzrusza ramionami.
—
Tego wieczoru Elias i Julian decydują się na spacer zamiast rowerów. Ścieżkę do głównego budynku otaczają świat






